Kolejny
raz budzisz się przy nim w łóżku. Uważnie przyglądasz się każdej części jego
twarzy. Chociaż znasz ją już na pamięć. Tak, jak jego samego. Znasz jego
potrzeby, każde przyzwyczajenie, każdy włosek na jego ciele. Ale minęło już
sporo czasu odkąd nie jesteście razem.
Na początku czułaś przygnębienie, miałaś
poczucie, że jesteś do niczego. Przez wiele dni nie rozstawałaś się z łóżkiem i
wagonem chusteczek. Uważałaś, że jesteś nieatrakcyjna, że już nigdy nie
będziesz szczęśliwa. Aż nadeszła chwila, gdy znów znalazłaś się w jego
ramionach. Znów poczułaś się potrzebna, atrakcyjna, podbudowałaś swoją zburzoną
samoocenę. Nie może ode mnie odejść – pomyślałaś.
Ale dla niego seks z tobą może być czymś zupełnie innym, niż dla ciebie.
Przede
wszystkim, on zna ciebie tak samo, jak ty jego. Czyli bezgranicznie.
Znalezienie odpowiedniej partnerki na stałe nie jest wcale tak proste jakby się
wydawało. A wizyty u ciebie są po prostu wygodniejsze. Nie musi udowadniać
swojej męskości, swoich umiejętności w łóżku. Ty go akceptujesz bezgranicznie
takim jakim jest. Spędziliście ze sobą ładnych parę lat, więc i on czuje się
przy tobie bezpiecznie. Mężczyźni mają większe potrzeby seksualne. Dla nich
seks nie równa się miłość. Czasami nieumyślnie zatrzymujesz go przy sobie. Ma
on poczucie, że cierpisz, że nie radzisz sobie z nową sytuacją i chce na nowo
obdarzyć cię opieką, oferując swoje ramię. Co nie znaczy, że chce wrócić do
tego, co było.
Regularny
seks z eks, podświadomie przywołuje myśl, że może jednak do siebie wrócicie.
Przy takiej okazji próbujesz go zaskoczyć. Zrobić coś, na co wcześniej byś się
nie odważyła. Chcesz pokazać, co stracił, doprowadzić do granic wytrzymałości. A jeśli on uzna to jako nieoczekiwany
prezent, a ten, kto pierwszy wyrazi chęć powrotu, okaże się wielkim przegranym,
przyznając się do winy?
Nie umiemy zamknąć za
sobą drzwi, powiedzieć sobie na zawsze „żegnaj”, a to oznacza, że na pewno coś
do mnie czuje, że chce wrócić, ale z jakichś przyczyn na razie tego nie zrobi. Z
równie wielu przyczyn może zgodzić się na seks z tobą. Ty liczysz, że kiedyś
zrozumie, że rozstanie było pomyłką. Nie możesz pogodzić się utratą najbliższej
ci osoby i chcesz go przytrzymać przy sobie jak najdłużej. Ale może być tak, że
ty kierujesz się uczuciami, a on jedynie testosteronem, który nie pozwala mu
utrzymać wstrzemięźliwości seksualnej. Jeżeli wyczuwasz, że były partner nie
chce od ciebie niczego więcej prócz seksu, uciekaj. Nie narażaj się na
upokorzenie i ból psychiczny.
Na pewno mnie to nie
dotyczy. On na pewno mnie kocha. Wszystko tak naprawdę
zależy od sposobu rozstania. Czasami jest to bolesna decyzja obu stron,
powodująca łzy i u niego, i u ciebie. Niektórzy ludzie nie potrafią żyć razem,
ani osobno. Byli dla siebie nie tylko partnerami, ale także najlepszymi
przyjaciółmi. Potrzebują czasu rozłąki, by móc przemyśleć i poukładać swoje
dotychczasowe życie. I wtedy seks może wypływać z miłości. W miłości jest się
pozbawionym logicznego myślenia, a resztki szarych komórek ulatują gdzieś
niewyobrażalnie daleko… I wtedy, zapominając o wszystkim, co nas otacza,
kolejny raz budzisz się przytulona do jego ramienia. Przecież jeszcze niedawno
powtarzałaś, że „dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki”. Ale „były” to
nadal miłość twojego życia. I jest ci dobrze tak, jak jest. Nie wyobrażasz
sobie niczego, nie oczekujesz niczego. Po prostu spędzasz z nim czas, bez
kłótni, bez wyprowadzek… Tak, jak być powinno od zawsze, a nigdy nie mogło być.
Takie „gierki” mogą toczyć się latami, ale tylko z prawdziwej miłości może na
nowo stworzyć się trwała relacja.
A.
A.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz